Kia Stinger

Kia Stinger to prawdziwe Gran Turismo. Pojazd został zaprojektowany w europejskim studium marki pod nadzorem Petera Schreyera. 

149 900 – 234 900 zł + pakiety dodatkowe

  • - Przyciągający wzrok, sportowy wygląd
  • - Dobre osiągi w wersji z podstawowym silnikiem
  • - Bogate wyposażenie seryjne
  • - Niezła ilość miejsca wewnątrz i pojemny bagażnik
  • - Brak rasowego dźwięku podstawowej jednostki benzynowej
  • - Zbyt silne wspomaganie kierownicy w trybie Comfort

Kilka słów o Kia Stinger

Kia Stinger to prawdziwe Gran Turismo. Pojazd został zaprojektowany w europejskim studium marki pod nadzorem Petera Schreyera. Nowy model koreańskiego producenta bazuje na pokazanym we Frankfurcie koncepcyjnym modelu GT.

Kia w końcu budzi emocje. Wszystko to za sprawą sportowego wyglądu, który wyróżnia się w gąszczu innych samochodów. Przód pojazdu to przede wszystkim charakterystyczny dla marki spory grill, świetnie wyglądające reflektory wykonane w technologii LED, oraz masywny zderzak z pionowymi otworami, które mają za zadanie dostarczać powietrze do chłodzonego układu hamulcowego sygnowanego przez Brembo. Z pozoru prosta maska została wzbogacona o dwa wloty powietrza. To kolejny sportowy akcent w tym modelu. Tył pojazdu nie pozostawia już wątpliwości.  Łagodnie opadająca linia dachu i delikatnie podkreślający sportowy styl spojler wieńczący klapę bagażnika to tylko drobne detale. Największe wrażenie robią dwie potężne podwójne końcówki układu wydechowego oraz dyfuzor.  Podobnie jak z przodu, również w tylnym zderzaku znajdziemy charakterystyczne otwory, które odpowiedzialne są za dostarczanie powietrza w celu wentylowania układu hamulcowego.

Wnętrze pojazdu jest kolejnym dowodem na to, że Stinger to sportowe auto. Prosta deska rozdzielcza z charakterystycznymi trzema kratkami wentylacyjnymi na środku nie jest przeładowane przyciskami. Obsługa pojazdu wydaje się intuicyjna i taka właśnie jest. Jak na sportowe auto przystało kokpit zwrócony jest w stronę kierowcy, a kierownica zaś jest spłaszczona u dołu. Cieszą niezłej jakości materiały, oraz dobre spasowanie. Auto uruchamiany przyciskiem start/stop. Największym minusem testowanej wersji jest brak sportowego dźwięku. Wszak pod maską pracuje doładowany silnik benzynowy o pojemności 2,0 l i mocy 255 KM.  Jednostka sprzężona została z 8-biegową skrzynią automatyczna. Trzeba przyznać, że duet ten sprawdza się doskonale. Biegi zmieniane są płynnie, a przyspieszenie robi pozytywne wrażenie.  Wysoki moment obrotowy wynoszący 363 Nm dostępny w zakresie 1400 – 4200 obr/min jest naprawdę odczuwalny. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 6 s i jest to wynik bardzo dobry. Do codziennej eksploatacji w zupełności wystarczy. Chociaż perspektywa spotkania z mocniejszą jednostką V6 jest naprawdę kuszącą. Do tego dźwięk widlastego silnika może przyspieszyć bicie serca. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. Przecież już podstawowa jednostka Stingera zbiera dobre opinie. Kia zależy do wąskiego grona samochodów z napędem na tył. Precyzyjny układ kierowniczy, który jest nieco za mocno wspomagany i sportowe aczkolwiek momentami twarde zawieszenie pozwalają prowadzić to auto osobom bez większego doświadczenia za kółkiem. Pokrętło umieszczone na tunelu środkowym pozwala nam wybrać tryb jazdy. Przy wyborze trybu Sport Plus jazda staje się momentami ekstremalna. Wyłączenie kontroli trakcji i mocne wciśniecie gazu szybko zweryfikuje umiejętności kierowcy (szczególnie na mokrej nawierzchni). W tym trybie układ kierowniczy pracuje zdecydowanie lepiej. Stinger pomimo tego, że jest autem sportowym nie rozczarowuje ilością miejsca wewnątrz. Cztery dorosłe osoby będą miały wystarczająco dużo przestrzeni i na nogi, i nad głowami. Plusem jest też niezłej pojemności bagażnik, który ma regularny kształt.

Prezentowana Kia to kompletnie wyposażony samochód. Lista wyposażenia seryjnego jest naprawdę długa i zawiera m.in. system monitorowania martwego punktu w lusterku, kamerę cofania czy elektrycznie otwieraną klapę bagażnika. Jeśli dodamy do tego elektrycznie sterowane fotele przednie z pamięcią ustawień, skórzaną tapicerkę, podgrzewane przednie fotele i tylną kanapę oraz ledowe światła z funkcją dynamicznego doświetlania zakrętów – to tak naprawdę niewiele nam brakuje do pełni szczęścia.

Samochód do testów otrzymaliśmy dzięki uprzejmości dealera Kia Marvel w Poznaniu. Dziękujemy.

Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek

Data publikacji: 09.03.2018

L, 2.0 T-GDI 255 KM
benzyna , automatyczna

Już podstawowa jednostka Kii Stinger daje mnóstwo frajdy z jazdy. Koszty eksploatacji są tu na akceptowanym poziomie, a przy wyborze trybu sportowego możemy poczuć adrenalinę. Wyposażenie wersji L jest kompletne. Wyższe wersje są lepiej wyposażone, ale większość z listy tego wyposażenia to tylko gadżety, które sprawią, że droga będzie przyjemniejsza.

cena: 149 900 zł

Zobacz inne recenzje samochodów Kia

Kia Sorento

Kia Stonic

Kia Sportage

Nasza witryna stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Jeżeli nie akceptują Państwo Polityki, prosimy o niekorzystanie z naszej witryny.